Prezentujemy wyniki naszej ostatniej ankiety, w której zadaliśmy Państwu pytanie: „Czy zatrudnienie za granicą jest nadal konkurencyjne do zatrudnienia w kraju? ..."
W naszej ankiecie wzięło udział 114 respondentów. Wszystkim z Państwa serdecznie dziękujemy! Uzyskane tą droga wyniki wskazują na to, że podejmowanie pracy za granicą nadal odbierane jest jako konkurencyjne w stosunku do zatrudnienia w kraju. Aż 75% ankietowanych zgadza się z tą opinią. Odmiennego zdania jest 10% respondentów a 14% skłania się ku stwierdzeniu, że traci swoją konkurencyjność. Jedynie jeden procent ogółu badanych nie ma zdania w tej sprawie.
Jak wynika z danych publikowanych przez WUP w Olsztynie, tylko od początku roku, do pracy za granicą w ramach zatrudnienia realizowanego przez EURES z terenu naszego województwa wyjechało 457 osób, z tego:
Najczęściej bezrobotni podejmowali zatrudnienie w takich krajach jak:
(...) Badania prowadzone przez Centrum Badania Opinii Publicznej wskazują, że co dziesiąty dorosły Polak deklaruje, że w ciągu ostatnich 10 lat podejmował pracę za granicą. Najczęściej miało to miejsce w okresie, kiedy Polska była już członkiem Unii Europejskiej, a więc po 1 maja 2004 roku – 46% osób z tej grupy (5% ogółu badanych) deklaruje, że wyjechało do pracy już po akcesji, a 21% (2% ogółu) – jeszcze przed nią, ale kontynuowało pracę po przystąpieniu naszego kraju do UE. Niemal jedna trzecia (31% ogółu) pracowała za granicą, ale jeszcze przed 1 maja 2004 roku. Biorąc pod uwagę, że 1% badanej próby odpowiada 280 tys. osób w całej dorosłej populacji Polski, można powiedzieć, że w ciągu ostatnich 10 lat pracowało za granicą co najmniej 2 mln 800 tys. obywateli naszego kraju (nie licząc tych, którzy obecnie przebywają na obczyźnie). Po wejściu Polski do Unii Europejskiej, a więc w ciągu ostatnich niespełna 3 lat liczba Polaków pracujących za granicą sięgnęła niemal 2 milionów.
(...) Jak podaje Brytyjsko Polska Izba Handlowa statystyczny polski emigrant wysyła co miesiąc do kraju niezmiennie nie więcej niż 500 funtów. Zaraz po przystąpieniu do UE, rodzina w Polsce otrzymywała ponad 3500 PLN. Dziś 500 funtów warte jest już tylko 2700 PLN. Oznacza to, że w przeliczeniu na złotówki w Wielkiej Brytanii zarabia się dziś około jedną czwartą mniej niż jeszcze trzy lata temu.
„Wszystko za sprawą dynamicznego rozwoju polskiej gospodarki – w połowie 2007 r. odnotowaliśmy dwukrotnie większy wzrost niż Wielka Brytania. A silna gospodarka oznacza silną walutę. Zaraz po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej za jednego funta musieliśmy zapłacić 7,15 PLN, dzisiaj kosztuje już tylko 5,40 PLN” – mówi Michael Dembinski, Head of Policy Brytyjsko Polskiej Izby Handlowej (BPCC). Dystans między funtem a złotówką pomniejsza dodatkowo stale wzrastający poziom średniego wynagrodzenia w Polsce. Z kolei w Wielkiej Brytanii średnie zarobki polskich emigrantów spadają. Jak wynika z raportu „Britain's Immigrants: An economic profile”, jeszcze 10 lat temu Polak na Wyspach dostawał £9.10 za godzinę pracy (Brytyjczyk - £7.30), plasując się w czołówce narodowości. Dzisiaj Polacy na wyspach zarabiają najmniej spośród 26 badanych narodowości (£7.30). Jednak koszty utrzymania nie maleją. „Koszty życia w Wielkiej Brytanii utrzymują się na stałym poziomie.
Argumenty ekonomiczne przemawiające za migracją z Polski do Wielkiej Brytanii przedstawiają się dziś o wiele mniej przekonująco niż w maju 2004, kiedy Polska przystępowała do Unii Europejskiej. „Od tego czasu odnotowano znaczny spadek bezrobocia – nie tylko na skutek migracji, ale również za sprawą tysięcy nowych miejsc pracy utworzonych w kraju. Zanim Polska weszła w struktury unijne, bezrobocie przekraczało 20%, dzisiaj jest już niemal o połowę mniejsze(…)
Źródło: A. Walczak, eGospodarka.pl na podstawie Brytyjsko Polskiej Izby Handlowej www.bpcc.org.pl
Fot. Powiatowy Urząd Pracy w Giżycku (Londyn, lipiec 2008).